-Na razie 10 dni, potem kilka koncertów i pół roku przerwy.
-No to już dzisiaj zaczniemy szkolenie. Przez te 10 dni rozpoczniemy trening, ale podczas nieobecności będziecie musieli trenować. Anthony was przypilnuje. Później przez te pół roku nauczymy was paru sztuczek. Dobra koniec gadania. Zaczniemy od wszczepienia wam chipu. Chodźcie za mną, po drodze wytłumaczę wam o co chodzi chipem. Chip ma wielkość żyletki, zapisuje on wszystko co zobaczycie, usłyszycie, powąchacie, posmakujecie, dotkniecie. Przechowuje wasze dane. Na nim jest wszystko. Gdy tylko dostanie się do waszego organizmu zapisuje wszystko co odnajdzie w waszym organizmie. WSZYSTKO. Bez wyjątków. Dzięki niemu możecie kontaktować się bez użycia słów, zapisywać notatki w głowie, odnajdywać drogę, zawsze wiecie gdzie jesteście, jaka jest data. Nie musicie nosić telefonów. Ach, nigdy o niczym nie zapomnicie. Chip można wyjąć w każdej chwili, ale nigdy nie może on zmienić właściciela. Samo posiadanie chipu nie boli jednak jego wszczepianie może myć nieprzyjemne. Dlatego rzadko wyciągamy chipy. Później znów trzeba go wsadzać. Kiedyś wszczepiano chipy w kark jednak teraz wolimy nadgarstki lub pięty. Macie wybór. Dobra. Dotarliśmy. Kto pierwszy? Widzę, że nikt się nie pali- dodałem po chwili- No to chodź Louis. Pięta czy nadgarstek?
-Nadgarstek.
-Jesteś pewny?
-Tak, całkowicie.
Wyjąłem z szafki narzędzia które będą mi potrzebne.
-Nie martw się, dam Ci coś przeciwbólowego. Gdy skończyłem kazałem Louiemu się położyć.
-Dobrze, ale mam pytanko. Ta sala wiruje, czy to ja się obracam?
-Połóż się!-krzyknęliśmy zgodnie
Kacper zajął się Liam'em i Niall'em, a je Harrym i Zayn'em.
Właśnie skończyłem z Zayn'em gdy usłyszałem krzyk.
-Charles pomocy! Szybko! Coś jest z Sally.-usłyszałem cieniutki głosik Olivki.
Pobiegliśmy razem do jej pokoju. Sally krzyczała
-Harry! Harry! Please. Don't let me go. Harry! Please. Don't.
Chłopak stanął jak wryty, a reszta 1D pomagała mi przy wyrywającej się Sal. Zacząłem śpiewać jej piosenkę, którą sam napisałem. Często pisałem piosenki. Gdy myślałem, że umrę kazałem Sally zabrać czarny zeszyt z piosenkami. Chciałem, żeby je przeczytała. Kocham ją. Gdy śpiewałem wszyscy zamilkli.
I figured it out
I figured it out from black and white
Seconds and hours
Maybe they hide to take some time
I know how it goes
I know how it goes from wrong and right
Silence and sound
Did they ever hold each other tight like us?
Did they ever fight like us?
You and I
We don't wanna be like them
We can make it 'till the end
Nothing can come between
You and I
Not even the Gods above
Can seperate the two of us
No, nothing can come between
You and I
Oh You and I
Sally zasnęła, ale nie pozwoliłem jej rozwiązać. Wszyscy się we mnie wpatrywali. No tak, pierwszy występ przed publicznością. Pokazałem chłopakom, że mamy wyjść.
-Kiedyś była kimś innym.-szepnąłem
-No to co? Zaczynamy trening-spytał Harry
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz