-Ale czemu ja? Wiesz, że nienawidzę robić za ochronę gwiazd!-krzyczałam
-Ich menager prosił o młodą, wysportowaną, zabawną osobę. Najlepiej dziewczynę
-Przecież masz jeszcze Olivię, Ashley, Meggy. One nie mogą?
-Dobrze wiesz, że one są za młode na taką misję Oliwia ma dopiero 13 lat, a Ash i Meg mają po 5 lat. Nie są na to gotowe. Nie ukończyły szkolenia.
-Ja pierdziele
-Coś ty powiedziała?
-Powiedziałam, że pierdziele tą robotę.
-Po pierwsze nie pierdziel bo Ci się rodzina powiększy.
Po drugie wywaliłbym Cię już dawno ale jesteś najlepsza w tym co robisz i nie masz gdzie się udać a dom dziecka nie wchodzi w grę.
Po trecie oni nie są tacy jak inne gwiazdy. Sodówa im do głowy nie uderzyła.
Po czwarte od kiedy ty przeklinasz?
-Przeklinam od kiedy wysłałeś mnie do szkoły.
-Ty?! I szkoła?! To w ogóle możliwe?
-Jak widzisz. A wracając do tematu. Do bazy doprowadzasz mi wodę, prąd i gaz. Zamieszkam tam. Wtedy będę ich chronić i obserwować. Raz w miesiącu kontrola jak sobie radzę. Co ty na to? Umowa stoi?
-Stoi. Ale przemyśl to. Na prawdę chcesz zostawić dziewczynki. Myślisz, że nie wiem o tym, że są dla Ciebie jak siostry? Głupi nie jestem. Wiem, że je kochasz.
-Jutro o 12:00 baza001 ma być gotowa. Raz w tygodniu, będę je odwiedzała.
-Okej. Jutro możesz się wprowadzić. Masz tu kluczyki i kody do sal.
-One Direction...Wyślij mi szczegółowe dane na ich temat ze zdjęciami. I tak tego nie przejrzę ale cóż. Pa do jutra.-powiedziałam i poszłam się pakować. Jutro czeka mnie wspaniały dzień, mimo, że będę musiała opuścić dziewczynki na własną korzyść. No i jeszcze będę musiała pilnować kolejnych gwiazd. Jak ja ich nienawidzę.
---------------------
Hejo! To mój pierwszy blog. Na razie nie ma tu zbyt wiele informacji ale z czasem to wszystko się rozkręci. Mam nadzieję, że ktoś będzie to czytał. Z góry przepraszam za jakiekolwiek błędy :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz