Tak zrobiliśmy i po chwili staliśmy w ...
... największym laboratorium jakie w życiu widziałem. Zanim się zorientowaliśmy byliśmy zamknięci razem z Sally w tym pomieszczeniu.
-Nikt stąd nie wyjdzie, dopóki nie skończę. Wejdzie tu Olivia. Tylko wy możecie nam pomóc. Więc zacznę od początku. W roku 1996 zostałam podrzucona pod główną bazę tajnych agentów z karteczką na której było napisane:" 04.09.96r. Ma na imię Sally". Miałam trafić do domu dziecka, lecz szef nie miał serca i zaopiekował się mną. Od zawsze byłam wysportowana, szybko zaczęłam sama chodzić, biegać, skakać. Nie potrafili się mną opiekować wiec przenieśli mnie do bazy w której trenowali i byli wychowywani chłopcy. Na początku czułam się trochę niezręcznie bo byłam inna, ale z czasem przyzwyczaiłam się. Byłam drobniejsza od innych, ale to nie znaczy słabsza. Wiele razy walczyłam z większymi od siebie i zawsze wygrywałam. Mimo, że byłam dziewczyną, że byłam mniejsza, drobniejsza według wielu-gorsza, wygrywałam. Miałam nie wyparzony język. Dlatego w ciągu krótkiego czasu zdobyłam opinię niezniszczalnej. Ale już nie byłam jedyną dziewczyną. Doszła do nas Olivia. Musiałam się nią zająć. Ja miałam 13 lat, ona zaledwie 8. Nie mogła się przyzwyczaić, że żyje wśród samych chłopaków. Byłam dla niej wielką podporą. Jednak szybko pokazano jej, mimo moich starań, że żeby tu przeżyć nie wolno znać litości. Olivia nie jest brutalna. jest jak... Bajka z atomówek. Woli załatwiać problemy nie używając przemocy. Później gdy miałam 17 lat do bazy przyprowadzono dwie 4 letnie bliźniaczki Meggy i Ashley. Z czego wiem zostały zabrane porywaczom, ale nikt się do nich nie przyznał. Misją Olivii jest odnalezienie rodziców bliźniaczek. Minął już ponad rok a one nadal muszą żyć same. Bałam się je zostawić, ale obiecałam sobie w duchu, że wśród misji które dostaję, odnajdę ich dom. Ten w którym się urodziły i przez jakiś czas żyły. Louis! Co się stało?!-dziewczyna zwróciła naszą uwagę na Louisa
-Dwa i pół roku temu sprzed naszego domu porwano bliźniaczki, moje małe siostrzyczki. Do tej pory nie zostały odnalezione. Straciliśmy nadzieję na ich odnalezienie. Nazywały się Meggy i Ashley. Były niebieskookimi blondynkami.-Louis zaczął płakać
-Rysopis się zgadza. Muszę porozmawiać z Olivią. Louis bardzo możliwe, że je odzyskacie, ale one już chyba zaczęły szkolenie. Nie muszą go kończyć, a w takiej sytuacji wręcz nie powinny. On na pewno są już uodpornione na parę rzeczy. Będą bardziej wysportowane niż inne dziewczynki w ich wieku, ale to chyba nie będzie wam przeszkadzać?
-Nic nie będzie nam przeszkadzać. My chcemy je z powrotem.
-Da się załatwić. Jezu... Olivia będzie się jarać jak pochodnia. Jej pierwsza misja i od razu udana. Na dodatek pomoże mi w moim zadaniu. Będę musiała poszukać gaśnicy.
W tej chwili w jednej za ścian otworzyło się wejście i wyszła z niego piękna dziewczynka, Olivia jak mniemam.
-Olivia, kochanie... Mam dobre wiadomości. Po pierwsze znalazłam człowieka który jest bratem bliźniaczek. Zabierze je do domu. Po drugie możesz mi pomóc w misji... Oli co się dzieje? Czemu jesteś smutna? Mów co się stało!
-Sally... Przykro mi... Charles... Porwali go...Nie wiemy gdzie jest ani co się z nim dzieje... Wyjęli mu chip... Michael... Zdradził nas... Dołączył się do Bruks'ów ... Kim oni są?!
-To jest One Direction. Muszę ich pilnować. Louis ten w paskach jest bratem Meg i Ash. Powiedz mi, bejb czy ten debil Charles...poszedł na misję przeciw Bruks'om mimo tego, że surowo mu tego zabroniono, ze względu na jego stan psychiczny i fizyczny?!-Sally była wściekła
-Tak, zrobił to.
-Możemy się dowiedzieć o co chodzi?-spytałem
-Charles to chłopak z naszej jednostki. Jest trzy lata starszy ode mnie. Jego rodzinę na jego oczach zabili Ci sami ludzie co porwali bliźniaczki. Ci ludzie to Bruks'i. Mimo, że oni są w więzieniu, to założyli swój gang i porywają dzieci, głównie dla okupu. Charles uciekł od nich. Udało mu się. Ale żyje z poczuciem winy, że to przez niego gang istnieje. Co nie jest prawdą. Ma uraz psychiczny po śmierci rodziny. Dostał zakaz przyjmowania misji dotyczących Bruks'ów. Charles był dla mnie jak brat, pomógł mi przez pierwsze dni w jednostce i był moim współlokatorem. Teraz oddał się jednemu z najgroźniejszych gangów świata. Michael to debil który nas zdradził. Stąd gang wie gdzie mamy ukryty chip. Nasza przenośna pamięć, GPS, komunikator i parę innych gadżetów. Bez tego jesteśmy tylko silnymi masami,które nie wiedzą praktycznie nic. Zawartość chipa można odczytać mając specjalne urządzenie. Michael niestety takie posiada. On chce zniszczyć pewną osobę. Nienawidzi jej, bo zabrała mu Charle'sa. Tak, Michael jest homoseksualny. Zakochał się w Charle'sie. Dlatego chce zranić osobę dla której Char jest ważny. Chce ZNISZCZYĆ konkurencję.
-Ale o kim w tej chwili mówisz? Kto zabrał Michael'owi, Charles'a?
-Nikt ważny... Chodźcie nie przejmujcie się tym poradzimy sobie z Olivią. /musimy odzyskać bliźniaczki i przyprowadzić je tu. Wtedy skończymy oglądanie domu. Olivia? Idziesz z nami czy chcesz zostać?
-Powinnam wracać do bazy, ale nie chcę. Znowu do tego wrócili.
-Jak to... Przecież zabroniono tego.
-O czym wy mówicie?-spytał Harry
-O czymś co dawno temu zostało zabronione w jednostce, o czymś co nie powinno powrócić, o czymś strasznym i bolesnym, o...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz